Sportino

Oficjalny serwis drużyny koszykówki ISS Sportino


Tabela PLK

Poz. Zespół  M  Zw. Por.Pkt.
 1 Asseco 26 24 2 50
 2 Anwil 26 22 4 48
 3 Polpharma 26 18 8 44
 4 Trefl 26 17 9 43
 5 Turów 26 15 11 41
 6 AZS Koszalin 26 15 11 41
 7 Polonia 26 12 14 38
 8 Energa 26 12 14 38
 9 PBG Basket 26 12 14 38
 10 Znicz 26 11 15 37
 11 Stal 26 8 18 34
 12 Kotwica 26 7 19 33
 13 Polonia 2011 26 6 20 32
 14 Sportino 26 3 23 29
      

Pożegnalny mecz Sportino z ekstraklasą

Ostatni w tym sezonie ligowy mecz, Sportino rozegra z drużyną, która na wyjazdach ma bilans 2-10.W składzie Polonii jest jednak Eddie Miller, a on, obiekt i kosze w Inowrocławiu, zna jak mało kto.



Drużyna Polonii w obecnych rozgrywkach słabo spisuje się na wyjazdach. W obcych halach wygrała do tej pory dwa z dwunastu meczów. W środę, na zakończenie rundy zasadniczej, stanie przed dużą szansą, aby ten bilans poprawić. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego zagrają ze Sportino, które już od dawna wie, że opuści ekstraklasę, a na dodatek zespół „Czarnych Koszul” ma w swoim składzie Eddiego Millera, byłego koszykarza ekipy z Kujaw. A on akurat, obiekt w Inowrocławiu zna bardzo dobrze. W zeszłym sezonie w hali przy Al. Niepodległości zdobywał średnio o prawie cztery punkty więcej, niż w potyczkach wyjazdowych (16,7 pkt. – 13 pkt.). – Będzie to dla mnie szczególny pojedynek. Bardzo szanuję klub Sportino, jego fanów. W zeszłym roku dopingowali nas bez względu na to, czy wygrywaliśmy, czy też nie. Jestem wdzięczny za to kibicom. W Inowrocławiu mam też dużo przyjaciół, być może nadarzy się chwila, aby z przynajmniej z niektórymi choć chwilę porozmawiać – mówi Eddie Miller, dziś najlepszy strzelec drużyny ze stolicy, triumfator konkursu wsadów podczas ostatniego Meczu Gwiazd PLK. – Jeśli będzie okazja, to może uda mi się wykonać coś specjalnego – dodaje z uśmiechem Amerykanin.

Zawodnika Polonii Azbud dobrze zna Michał Świderski. Obaj poznali się w zeszłym roku, kiedy występowali w Sportino. Kontakt ze sobą utrzymują do dziś. – Kiedy Eddie pojawił się u nas, nikt nie spodziewał się, że stanie się on tak ważnym zawodnikiem dla drużyny, a potem i czołowym w lidze. Wielokrotnie rywalizowałem z nim na treningach. Można przy nim się dużo nauczyć, jeśli chodzi o obronę. Posiada też łatwość wychodzenia na pozycję. Było też tak, że składał się do rzutu, gdy tej pozycji…nie miał i trafiał. Przy tym wszystkim jest bardzo dynamiczny. Kryjąc go, trzeba być bardzo uważnym – ocenia Świderski, który obecnie przechodzi rehabilitację po tym, jak w tym sezonie, reprezentując barwy Znicza Basket Pruszków, doznał kontuzji kolana.

Dla Sportino, pojedynek z Polonią, będzie ostatnim w tym sezonie. Dwa ostatnie – z PBG Basket i AZS-em Koszalin, ekipa z Inowrocławia przegrała różnicą kolejno 35 i 23 punktów. – Przeanalizowaliśmy już błędy, jakie popełnialiśmy w starciu z AZS-em. Można mówić, że teraz, gdy nasz spadek jest pewny, nie ma to znaczenia, ale z drugiej strony, wychwycenie złych stron i ich poprawa, nam wszystkim przyda się na przyszłość – mówi Tomasz Kęsicki, podkoszowy Sportino. Koszykarz ten, w Koszalinie zanotował swój najlepszy występ w rozgrywkach, osiągając eval 35. Mimo pewnej degradacji, Kęsicki zapowiada walkę o zwycięstwo. - Każdy, kto rywalizuje w sporcie, chce wygrywać. My także. I choć nasz spadek jest przesądzony, będziemy chcieli zwyciężyć i z choćby małym uśmiechem na twarzy zakończyć ten sezon.

Początek meczu o godzinie 18.00 (bilet wstępu: 5 zł)

Autor: Mateusz Stępień