| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
xxx III liga
Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 22
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 2:51 pm Temat postu: początek sezonu Sportino |
|
|
|
| Po meczu z Anwilem nie była w zasadzie co komentować, bo "asfaltowej gry" nie ma co porównywać do gry jaką powinna pokazywać drużyna ekstraklasy.Przejdzmy zatem odrazu do meczu z Sopotem. Kolejny niechlubny rekord zdobytych punktów w kwarcie - 3! Same "strzelby" zebrane w Sportino. Eval drużyny szokujący- 41! w tym 20 Landry dzięki zbiórkom. Gabsys i Crenshaw to totalne nieporozumienie. Lee gra swoje indywidualne akcje stąd zdobycz punktowa, a do tego popełnia najwięcej strat w zespole.Suteczność z gry calej drużyny na poziomie II ligii. Początek sezonu pokazuje, że Sportino jest murowanym kandydatem do spadku i to z hukiem. Wygląda na to , że przypomina się powtórka z rozrywki sprzed 3 sezonów... czyli wyczekiwanie przez cały sezon choćby jednego zwycięstwa. Świętna promocja w mediach - Sportino zdeklasowane, Sportino rozgromione, Sportino... Ale jak wypowiada się Zarząd i terener będzie dobrze. Żytko dodaje:"to nie sprint tylko maraton". hmmm, może i dobra strategia przygotować zespół najmniejszymi kosztami na walkę o utrzymanie po rundzie zasadniczej sezonu, ale przy bilansie do zera wygranych może nieco punktów zabraknąć w ostaecznym rozrachunku. Powtórzę poraz kolejny nieudolność i brak profesjonalizmu Zarządu jest wynikiem obecnego stanu rzeczy! Mrzonki o lepszym jutro to pobożne życzenia z dziedziny fantastyki. Nawet pan Cezary R., który jak widać odradza się w koszykówce inowrocławskiej z pustego nie naleje. I nie ważne już czy poproszono go o pomoc czy sam działa we własnym zakresie jako menedzer posrednik. Zarząd Sportino potrzebuje zawsze pośredników i pomocników, bo sami nic nie potrafią zdziałać. Samo wolanie Pani prezes Czynsz przed kamerą tv regionalnej "pokochajcie Sportino" nie wystarczy.Nawiasem mówiąc "dziwne " władze PLK jakoś dopuściły wszystkich do Ligii, czyli papierowe budżety znów wygrały. Bo to, że Sportino nie ma 1,5 mln zł to więcej niż pewne. W całej Polsce koszykówka przeżywa kryzys.W wielu miastach hale swieca pustkami, ale podczas meczow w Inowrocawiu to dopiero beda pustki. nasuwa sie pytanie: po co byl ten awans? skoro w jeden sezon prawdopodobnie zostanie wszystko zniweczone. A tu w Inie kibice ciagle zyja "wielka" koszykowka sprzed kilku lat i marza by ona wrocila... |
|
| Powrót do góry |
|
|
wojtimar
Dołączył: 27 Sie 2006 Posty: 4 Skąd: Piła
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 7:46 pm Temat postu: |
|
|
|
| A może teraz skomentujesz.Pozdrowienia dla drużyny i kibiców Sportino.Tak trzymać. |
|
| Powrót do góry |
|
|
xxx III liga
Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 22
|
Wysłany: Nie Paź 19, 2008 2:32 pm Temat postu: |
|
|
|
| Pomeczowy komentarz zacznę od dwóch starych "prawd", jak kto woli maksym - doświadczenie wzięło górę, nie wykorzystane sytuacje się mszczą itp. Nie odkryję też Ameryki, jeśli stwierdzę, że Sportino przegrało mecz dzięki słabej obronie i niskiej skuteczności w ataku zwłaszcza w rzutach za "2" pkt. Momentami starzy wyjadacze jak Bacik ,Ansley, Harrington, jechali z graczami Sportino jak chcieli.Młodość ma swoje prawa i brak doświadczenia zawodowego robi swoje. Stąd kilku graczy Sportino reagowało na pospolite zwody - pompki przeciwnika.Dziwi mnie brak reakcji trenera Krutikowa w sytuacjach kiedy Polonia dość często grała to samo i mieszała w obronie Sportino do tego stopnia, że zmuszali ich do zamiany krycia. I tak Obrzut wychodził na 6,25 do Harringtona, a Miller czy Lee zostawali z tyłu przy Ansleyu czy Frasunkiewiczu. Harrington musiałby być młokosem, żeby nie korzystać z takich prezentów i tylko czekał co zrobi Obrzut. Ten bojąc się minięcia (ma raczej nogi z drewna) nie podchodził do niego za blisko, więc trójki się posypały. Ale czy naprwdę trener Sportino nie widział tego?Zresztą moim zdaniem nie tylko to było Jego błędemm. W momencie, kiedy Polonia już uzyskiwała 3-4 pkt. przewagę taktyka Sportino nie uległa zmianie. Ciągle szerokie rozstawienie, Miller z piłką na środku i klepanie do 12 sek., aż ktoś da mu picka. Poza tym gdzie obrona zona press? Gdzie obrona mieszana - strefa, man to man? Średnia wieku zawodników Sportino wskazuje, że powinni zabiegać graczy z Warszawy. Innym aspektem jest słaba postawa kilku graczy inowrocławskiej drużyny. Marcus Crenshaw zwyczajnie przeszedł obok meczu.Bardzo możliwe, że podziałało na niego negatywnie wyjście jako zmiennik. Widać było wyraźnie niezadowolenie na jego twarzy, kiedy trener kazał rozgrywać Millerowi a nie właśnie jemu. Drugi Amerykanin - Lee zgarał tym razem słabiej i to też miało wpływ na grę całej drużyny. Miller potwierdza, że jest strzelecem i pretendentem do bycia liderem. Jego popisowe akcje nie tylko wprawiają w zachwyt, ale dają nadzieję, że poprowadzi zespół Sportino do kolejnych zwycięstw. Młodzież niestety zawiodła na całej linii i tyle słów o nich wystarczy. Landry pokazuje, że liderowanie w PLK w klasyfikacji zbiórek nie jest przypadkowe. Chłopak ma fenomenalny zmysł pod tablicą i sposób w jaki walczy z często silniejszymi fizycznie przeciwnikami jest godne podziwu. Wielką niewiadomą jest nowy nabytek - Gomez. Myslę, że zupełnie niepotrzebnie trener dał mu minuty na parkiecie. Zawodnik w ogóle nie rozumiał o co chodzi w zagrywkach. Zresztą nie można było tego od niego wymagać, bo dopiero co dzień wcześniej przyjechał. "Rasowy" trener nie powinien popełniać takiego błędu, tym bardziej, że mecz był ciągle na styku. Rozumiem, że dać nowemu poczuć atmosferę parkietu to ważna rzecz, ale akurat nie w takich okolicznościach. Czyżby uwidaczniał się brak asystenta trenera, który zawsze ma dodatkowe obserwacje??? Wracając do samego meczu to trzeba powiedzieć wyraźnie, że doprowadzenie do remisu i wygranie dogrywki różnicą aż 10 pkt. to duży wyczyn Polonii. Sukces ten w dużej mierze to sprawka jednego zawodnika - Harringtona. Jego spokój i przemyślane akcje pogrążyły młode wilki Sportino. Rozpocząłem komentarz "starymi prawdami" więc i tak też zakończę. Ktoś musiał przegrać, żeby wygrać mógł ktoś! Tyle, że tym pierwszym wczoraj była drużyna Sportino. |
|
| Powrót do góry |
|
|
xxx III liga
Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 22
|
Wysłany: Nie Paź 26, 2008 3:06 pm Temat postu: |
|
|
|
| Co tu komentowac?? mecz bez historii. Rozumiem, że z Turowem mozna przegrac, zwlaszcza na ich terenie, ale taką roznicą punktów?! Trener mówi ciagle ze brak czasu bylo na zgranie zespolu, a tu najlepszy na parkiecie okazuje sie Gomez, ktory jest tydzien z resztą druzyny. Ale zejdzmy na ziemię i niech Sportino lepiej się skupi na meczach z druzynami z dolnej cześci tabeli. Szkoda tylko, że jeszcze nie raz Sportino będzie rekordzistą niechlubnych statystyk. Lee, już rządzi w lidze w klasyfikacji strat w meczu! Szkoda ze Landry psuje sobie wczorajszym meczem statystyki zbiorek. Jakoś odnoszę wrażenie, że Sportino z tym składem i trenerem daleko nie zajdzie. Teraz mają pauze wiec niech ostro pracują żeby nie dać plamy 11 listopada w naszej hali z chyba AZS Koszalin. A tak na marginesie czyż "cudowne" zwyciestwo nad Czarnymi Słupsk nie bylo fartem i dzielem przypadku? Obserwujmy i kibicujmy dalej. |
|
| Powrót do góry |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|